Co to „miłość”?
Ach, nikt nigdy nie określił i nie zdefiniował co to jest ‘miłość’! Tak się mówi, nieprawdaż?
Ale dlaczego nie spróbować zdefiniować? Według własnego doświadczenia… Według swojego wyobrażenia… Według własnych przemyśleń i własnego światopoglądu (widzimisię)…
No więc – spróbujmy…

Jeżeli odrzucimy wszelkie rodzaje takich ‘miłości’ jak: miłość do dziecka (miłość matczyna); miłość do książek (a jakże!); miłość do zwierząt (bo kocham psy); miłość do pór roku (kocham lato!) miłość do sztuki (kocham kino), a pozostaniemy przy najpopularniejszej ‘miłości’ – to jest uczuciem łączącym normalną kobietę i normalnego mężczyznę, wówczas można by przyjąć taką uproszczoną definicję:
– … miłość to wysublimowany (wyidealizowany) popęd płciowy … –
I jeszcze dwa stwierdzenia do przemyślenia:
Nie ma seksu bez miłości – o czym zapominają panowie !
Nie ma miłości bez seksu – o czym zapominają panie !
—
Rzadko padają takie pytania, ale… jednak bywają:
„Kto kocha naprawdę: on czy ona”?
I wszystko wskazuje na to, panowie, że to jest jednak chłopak, młodzieniec; że to mężczyzna a nie kobieta potrafi prawdziwie kochać. Nie daj się omamić i oszukać – to ty, chłopie, kochasz naprawdę!
Przypomnij sobie – dla ciebie zawsze najważniejsza jest właśnie ona. ONA! Właśnie ONA! Tylko ONA! Jej urok. Jej uroda. Jej uśmiech. Jej wdzięk. Jej ciało. Kibić. Nogi. Piersi… I głos, który ekscytuje, podnieca…
Po prostu ONA! CUDNA! BOSKA! Kiedy mówisz jej, że ją kochasz – masz tylko JĄ na myśli. I tylko JĄ!
I tu zakrzykną kobiety, że jemu wtedy chodzi wyłącznie o… seks! A te słowa o miłości są tylko po to, by kobietę zmiękczyć, oszołomić i przekonać, że to 'prawda’ z jego uczuciem miłości. Ale przecież chłopy nie wiedzą co to jest prawdziwa miłość ! To tylko kobiety wiedzą! Nie po to oglądają setkami romanse, nie po to czytają na pęczki 'Harlekiny’ ! To, co się naczytają – starają się potem zaaplikować w życiu!
A ona, kobieta (dziewczyna, dama, pani)… Ona go nawet zauważa – a jakże! Ona go widzi i dostrzega jego zalety, np. czy jest zamożny, tj. czy ma zamożnych rodziców? I nawet jeżeli on jej się podoba, to jednak… Jednak ona widzi go przez filtr… Przez pryzmat tego kim on jest i… (może nawet podświadomie) czy ON potrafi w ewentualnej wspólnej przyszłości zabezpieczyć rodzinę? Czy potrafi utrzymać ją, jej dziecko, ich dom? Kiedy ona mówi, że go kocha – to dla niej ważniejsza jest jej przyszłość i jej dziecka. Seks? Jaki seks? Jeżeli on, ten przyszły mąż, jest majętny – stać ją na to by udawać orgazmy!
Piszę „jej dziecko” dlatego, że ‘matka zawsze jest pewna’ natomiast ojciec nie zawsze! Wiedzieli już o tym Rzymianie (prawo rzymskie!); u Żydów – żydowskość dziedziczyło się po matce (nie po ojcu!).
Wystarczy sprawdzić… Prawie w każdym (!) społeczeństwie minimum 10% dzieci ma ojca biologicznego, którym nie jest oficjalny partner czy mąż. A są takie rejony świata, że ten odsetek dochodzi nawet do 30%.
A dlaczego tak się dzieje?
Czy my chcemy czy nie – to właśnie biologia ustawia tak naszą psychikę byśmy w ten sposób podchodzili do spraw miłości i erotyki (seksu).
Najciekawsze jest to, że tak się właśnie zachowujemy – NIE analizując naszych odruchów…
