===========================
1.
Warto zacząć od spraw niezależnych od człowieka – od biologii. A więc najpierw jedzenie (musimy przetrwać jako jednostka), a potem rozmnażanie (musimy przetrwać jako gatunek). I jeśli chodzi o strategię zachowań w tym drugim punkcie – tj. rozmnażaniu – przyroda wypracowała dla naszych płci nieco odmienne zachowania. Zachowania te są najkorzystniejsze, najbardziej optymalne – dla przetrwania gatunku ludzkiego.
Obrazowo można powiedzieć, że celem życia kobiety i jej powołaniem, jest urodzenie i odchowanie dziecka (dzieci). Cała psychologia kobiety jest nastawiona na wypełnienie tego powołania nazywanego także macierzyństwem. Kobieta czuje się wówczas spełniona.
Inaczej jest z mężczyzną. On nie rodzi, nie karmi, a i przy niemowlaku najczęściej zachowuje się bardzo nieporadnie. Przyroda stworzyła go takim – by dla przetrwania gatunku ludzkiego – miał możliwość spłodzenia jak największej ilości dzieci. Biologicznie (potencjalnie) mężczyzna taką możliwość posiada by zapłodnić jak największą ilość kobiet. I spełnienie tej misji dałoby mu pełną satysfakcję. Jednak zwyczaje w naszym kręgu kulturowym nie pozwalają mu na realizację tego odwiecznego nakazu natury.
Brzmi to wszystko może mało romantycznie, mało elegancko, wręcz drastycznie – ale tak właśnie jest! Konsekwencje tych wrodzonych zachowań są dalekosiężne. Zrozumienie tych zależności potrafi wyjaśnić wiele spraw pierwotnie niezrozumiałych…
Podsumujmy: najważniejszym celem w życiu kobiety jest urodzenie i wychowanie dzieci; zaś najważniejszym celem w życiu mężczyzny jest przelecenie jak największej ilości kobiet. Okazuje się, że cele te nie są jednakowe dla obu płci! I tu się zaczynają wielkie, nierozstrzygalne nieporozumienia między Nią a Nim.
2.
Niemniej ważną sprawą (śmiem twierdzić: szalenie ważną) jest zauważenie, że seksualność mężczyzn jest o wiele wyższa niż kobiet. Mówiąc prostym językiem: mężczyzna jest tak stworzony, że jego normalne potrzeby erotyczne postrzegane są przez typowe kobiety jako ’zboczenie’. Jest jednak specyficzny rodzaj kobiet, które potrzebują tyle samo seksu co mężczyźni – to nimfomanki, ale jest ich tak niewiele, że na pewno nie trafisz na nie. Reszta pań, nawet jeżeli wykazuje nieco żywsze zainteresowanie seksem w młodości – to bardzo trudno zgadnąć dlaczego. Czy to z powodu li tylko przyciągnięcia do siebie ewentualnego kandydata na męża czy też może to sprawia jej przyjemność. Mężczyźni nie wierzą, ale ponad połowa kobiet udaje orgazmy…

A wiesz czym to się kończy? To powinieneś wiedzieć…
…

Schopenhauer: „Ożenić się dla mężczyzny, to jest pozbyć się połowy swoich praw i podwoić w zamian swoje obowiązki.”

Schopenhauer: „I nie łudź się, nigdy nie będziesz, nie byłeś i nie jesteś częścią niej. To co jest nią będzie: najpierw ona, potem jej biologiczne dzieci, potem jej rodzice, potem jej rodzeństwo, a potem reszta jej krewnych.”

Mężczyźni mają poczucie misji wobec kobiet, lojalności, opieki, wdzięczności i honoru. Kobiety mają takie postawy jedynie wobec dzieci, czasem zwierząt (nie wobec mężczyzn!). Co daje benefit kobietom i ich ewentualnym dzieciom będzie chwalone przez nie. Dla kobiet najważniejsze są one same, ich dzieci, ich powiązania rodzinne, a na końcu dopiero jest mąż, dostarczyciel zasobów, osoba niepowiązana niczym innym, niż sztucznym uwiązaniem np. prawnym. Dlatego bez problemu porzucają tych mężczyzn, gdy mają okazję, a za rozbicie rodziny winią tylko ich.
…
Czas na podsumowanie:
- Nasz krąg kulturowy kładzie nacisk